Wygląda na to, że sezon na truskawki, przynajmniej u mnie, już w pełni rozpoczęty.
Dziś, w ramach podwieczorku, bardzo szybkie danie: placuszki truskawkowe.
Na ciasto potrzeba:
1 jajko
1 szkl mleka
pół opakowania cukru wanilinowego
pół łyżeczki proszku do pieczenia
mąkę (trudno powiedzieć dokładnie ile, ciasto musi być gęste, lekko lejące)
5-6 dosyć dużych truskawek, pokrojonych na kawałki
Ciasto nakładamy łyżką na patelnię i smażymy.
I tyle:-)
Życie jest zbyt krótkie, żeby otaczać się brzydotą. Little treasures to pochwała rzeczy małych, codziennych, pięknych... Enjoy!
niedziela, 29 kwietnia 2012
piątek, 27 kwietnia 2012
Cień wiatru cd
"Cień wiatru" C.R. Zafon'a to książka ideał. Dlatego też z wilekimi oczekiwaniami i z niepewnością
rozpocznę lekturę "Więźnia nieba". Mam nadzieję, że autorowi ponownie udało się odtworzyć tą niesamowitą
atmosferę Barcelony minionego wieku i cmentarzyska zapomnianych książek. A jest rok 1957....
rozpocznę lekturę "Więźnia nieba". Mam nadzieję, że autorowi ponownie udało się odtworzyć tą niesamowitą
atmosferę Barcelony minionego wieku i cmentarzyska zapomnianych książek. A jest rok 1957....
czwartek, 26 kwietnia 2012
Pelargonie?
Maj już puka do drzwi a balkon, nie licząc bratków i zdesperowanej wierzby japońskiej (jakoś sobie daje radę po tegorocznych mrozach), zieje pustkami. Bradzo spodobał mi sie pomysł tworzenia kompozycji w skrzynkach z różnych roślin, mieszanie kwiatów z ziołami czy miniaturowymi odmianami warzyw. Wygląda to cudnie, nie wiem jednak czy mi się to uda - niestety nie mam ręki do roślin.
Tymczasem poszukiwania inspiracji trwają. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła zaprezentować ich efekty:-)
Tymczasem poszukiwania inspiracji trwają. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła zaprezentować ich efekty:-)
wtorek, 24 kwietnia 2012
My desk is my castle
Kąt do pracy wiadomo - baaaardzo ważna rzecz, dla mnie to jeden
z najważniejszych mebli w domu.
Pomimo to jednak długi czas jako biurka używałam stołu, gdyż biurko,
które kupiłam zaraz po przeprowadzce
zaupełnie nie pasowało do środowiska, w którym miało zamieszkać, czyli sypialni.
W związku z tym zaczęłam je traktować po macoszemu i stało się podręcznym składzikiem. W końcu podjęłam męską decyzję i biurko wylądowałow garażu gdzie miało dokonać żywota.
No ale że codziennie bywałam w garażu, nie mogłam spokojnie na to patrzeć:-)
Koniec końców wymysłiłam sobie biurko w stylu, który pasuje teraz idealnie - szklany czarny blat
z niechcianego biurka został osadzony na...tralkach, czyli elementach, które stosuje się przy poręczach schodów.
Zostały one przycięte do odpowiedniej wysokości i pomalowane srebrną farbą w sprayu.
Sam kącik jest jeszcze troche ubogi ale proces jest w toku, wkrótce pojawi się tu memo board z pikowanego materiału:-)
Get inspired!Stylowe miejsca do pracy:-)
z najważniejszych mebli w domu.
Pomimo to jednak długi czas jako biurka używałam stołu, gdyż biurko,
które kupiłam zaraz po przeprowadzce
zaupełnie nie pasowało do środowiska, w którym miało zamieszkać, czyli sypialni.
W związku z tym zaczęłam je traktować po macoszemu i stało się podręcznym składzikiem. W końcu podjęłam męską decyzję i biurko wylądowałow garażu gdzie miało dokonać żywota.
No ale że codziennie bywałam w garażu, nie mogłam spokojnie na to patrzeć:-)
Koniec końców wymysłiłam sobie biurko w stylu, który pasuje teraz idealnie - szklany czarny blat
z niechcianego biurka został osadzony na...tralkach, czyli elementach, które stosuje się przy poręczach schodów.
Zostały one przycięte do odpowiedniej wysokości i pomalowane srebrną farbą w sprayu.
Sam kącik jest jeszcze troche ubogi ale proces jest w toku, wkrótce pojawi się tu memo board z pikowanego materiału:-)
Get inspired!Stylowe miejsca do pracy:-)
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Biały zawrót głowy
Najprostszy przepis na udane wnętrze wg mnie? Biało, biało, biało
i jeszcze raz biało.
Mieszkania konsekwentnie urządzone w bieli nieustannie mnie zachwycają.
Moje obecne mieszkanie też miało być całe białe, potem jednak nadeszła chwila zwątpienia (a szkoda) i wkradł się gdzieniegdzie kolor (bo czarny to też kolor, prawda?).
Z całą pewnością jednak moje następne mieszkanko/dom będzie w stylu skandynawskim.
Oto kilka inspirujących fotek:
i jeszcze raz biało.
Mieszkania konsekwentnie urządzone w bieli nieustannie mnie zachwycają.
Moje obecne mieszkanie też miało być całe białe, potem jednak nadeszła chwila zwątpienia (a szkoda) i wkradł się gdzieniegdzie kolor (bo czarny to też kolor, prawda?).
Z całą pewnością jednak moje następne mieszkanko/dom będzie w stylu skandynawskim.
Oto kilka inspirujących fotek:
niedziela, 22 kwietnia 2012
Sweet Sunday:-)
Długo opierałam się "nie naszym" truskawkom, jednak w końcu dałam się skusić.
Efektem dzisiejsza tarta z truskawkami z nadzieniem z serka mascarpone. Yummy!
Wyszły super smaczne dlatego też dołączam przepis na krem.
Przepis na ciasto kruche sobie daruję, bo każdy ma jakąś tam swoja wersję:-)
Na nadzienie do tarty potrzeba:
250g serka mascarpone (czyli jedno opakowanie)
500g truskawek
2 łyżki cukru pudru
50g cukru drobno zmielonego (ja dałam zwykły kryształ)
1 laska wanilii (u mnie był to aromat waniliowy)
250ml śmietanki kremówki
Połowę truskawkę trzeba zmiksować razem z cukrem pudrem. Ja niestety nie mam bardzo przydatnego narzędzia
czyli blendera więc starłam truskawki na zwykłej tarce z małymi oczkami, dodałam cukier puder i wyszedł z
tego idealny przecier:-)
W osobnej miseczce miksujemy mascarpone z cukrem i aromatem/ziarenkami z laski wanilii jeśli takowe akurat
posiadamy.
W kolejnej miseczce ubijamy smietankę, dodajemy ją i przetarte truskawki do masy serowej, miksujemy przez
chwilę.
Tak przygotowana masę (ja wcześniej ją schłodziłam) wykładamy na tartę, oczywiście już przestudzoną.
Enjoy!!!
Efektem dzisiejsza tarta z truskawkami z nadzieniem z serka mascarpone. Yummy!
Wyszły super smaczne dlatego też dołączam przepis na krem.
Przepis na ciasto kruche sobie daruję, bo każdy ma jakąś tam swoja wersję:-)
Na nadzienie do tarty potrzeba:
250g serka mascarpone (czyli jedno opakowanie)
500g truskawek
2 łyżki cukru pudru
50g cukru drobno zmielonego (ja dałam zwykły kryształ)
1 laska wanilii (u mnie był to aromat waniliowy)
250ml śmietanki kremówki
Połowę truskawkę trzeba zmiksować razem z cukrem pudrem. Ja niestety nie mam bardzo przydatnego narzędzia
czyli blendera więc starłam truskawki na zwykłej tarce z małymi oczkami, dodałam cukier puder i wyszedł z
tego idealny przecier:-)
W osobnej miseczce miksujemy mascarpone z cukrem i aromatem/ziarenkami z laski wanilii jeśli takowe akurat
posiadamy.
W kolejnej miseczce ubijamy smietankę, dodajemy ją i przetarte truskawki do masy serowej, miksujemy przez
chwilę.
Tak przygotowana masę (ja wcześniej ją schłodziłam) wykładamy na tartę, oczywiście już przestudzoną.
Enjoy!!!
piątek, 20 kwietnia 2012
I like it :-) trend: pastele
Muszę przyznać, że bardzo lubię wszystkie kolory - pod warunkiem, że są czarne:-)
A tak na serio, to nie czuję się komfortowo w kolorach, które uznaję za zbyt wyraziste, czytaj: czerwony, pomarańczowy, żółty, brrrrrr....I choć dalej będę wieścić wszem i wobec wyższość czarnego nad innymi barwami, chociazby ze względu na jego naukowo udowodnione właściwości wyszczuplające, jakże pożądane w moim przypadku, to chętnie przywdzieję na siebie tej wiosny/tego lata coś pastelowego.
Cyfrowa komoda
Jakis czas temu natrafiłam w sieci na te cudne porcelanowe szyldy z cyframi. U mnie znalazły zastosowanie na szufladach komody, której nijakość już od jakiegoś czasu mnie bolała:-)I jeszcze na drzwiach od szafy:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































