Ponieważ w sklepach można znaleźć tylko nieśmiertelne kratki w kolorach daleko odbiegających od mojej estetyki,
czasem też jakieś szaleństwo w postaci roślinnego wzoru postanowiłam uszyć sobie, już nie ściereczki, tylko
raczej..hmmm...No, w każdym bądź razie nie będą już straszyły ani mnie ani moich gości:-)
Wybrałam materiał w groszki w kolorze zbliżonym do pysznego capuccino, kilka ozdobnych tasiemek
i koronkę bawełnianą. Z 0,5 m materiału uszyłam 4 sztuki. Następna seria będzie chyba kwiatowa:-)
są cudne:)))) moja wisi na honorowym miejscu! jeszcze raz dziękuję:)
OdpowiedzUsuńBoski talerz a handmade po prostu miodek!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło,
Ania