czwartek, 7 czerwca 2012

Najbrzydsza rzecz w kuchni...

...to zdecydowanie tzw "ścierka", ale to już historia.
Ponieważ w sklepach można znaleźć tylko nieśmiertelne kratki w kolorach daleko odbiegających od mojej estetyki,
czasem też jakieś szaleństwo w postaci roślinnego wzoru postanowiłam uszyć sobie, już nie ściereczki, tylko
raczej..hmmm...No, w każdym bądź razie nie będą już straszyły ani mnie ani moich gości:-)

Wybrałam materiał w groszki w kolorze zbliżonym do pysznego capuccino, kilka ozdobnych tasiemek
i koronkę bawełnianą. Z 0,5 m materiału uszyłam 4 sztuki. Następna seria będzie chyba kwiatowa:-)













2 komentarze:

  1. są cudne:)))) moja wisi na honorowym miejscu! jeszcze raz dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski talerz a handmade po prostu miodek!
    Pozdrawiam ciepło,
    Ania

    OdpowiedzUsuń